Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Stacja Muranów - Blog Beaty Chomątowskiej i Karoliny Przewrockiej Stacja Muranów - Blog Beaty Chomątowskiej i Karoliny Przewrockiej Stacja Muranów - Blog Beaty Chomątowskiej i Karoliny Przewrockiej

22.09.2014
poniedziałek

PR dla pani Krysi

22 września 2014, poniedziałek,

Kto powiedział, że sąsiedzka inicjatywa, stowarzyszenie na rzecz ochrony drzew czy warzywniak pani Krysi nie mogą liczyć na promocję z prawdziwego zdarzenia? Ta obiegowa opinia zawsze denerwowała Agnieszkę Matan, animatorkę społeczną – do tego stopnia, że pewnego dnia postanowiła rzucić stałą pracę i założyć start-up, jakiego na polskim rynku jeszcze nie było.

W sukurs przyszła jej Ania Kalinowska, kulturoznawczyni, entuzjastka edukacji medialnej. Od ponad roku dziewczyny szefują pierwszej w Polsce agencji lokalnej promocji – LokaLOVE. Choć związane są z Muranowem, działają w całej Polsce – wszędzie tam, gdzie mała firma, NGOs czy lokalna inicjatywa potrzebują promocyjnego wsparcia.

Obie pracowałyśmy dotąd w organizacjach pozarządowych, więc wiemy, jak to wygląda: promocją zajmuje się po godzinach jedna osoba, która w biurze jest od wszystkiego. Bywa i tak, że na wypromowanie ciekawego eventu po prostu nie ma pieniędzy i pomysłu. Chciałyśmy obalić mit wielkich PR-owych agencji, które za swoją pracę żądają niebotycznych wynagrodzeń, i być odpowiedzią na potrzeby małych organizacji i firm, zupełnie niezauważanych przez „rekiny” – mówi Ania Kalinowska. Czy nie bały się finansowego ryzyka? – W ogóle nie brałyśmy go pod uwagę. Bo czym różni się ryzyko pracy na własny rachunek od ryzyka pracy na umowę śmieciową, którą miałyśmy dotychczas? – przekonuje Agnieszka Matan.

LokaLove razem

Agnieszka Matan i Ania Kalinowska

Do pracy zabrały się od razu, rezygnując z dalekosiężnego biznesplanu czy bazy potencjalnych klientów. Ich pierwsze zlecenie, bezpłatnie zorganizowana akcja „Majewskich posadzili”, zdobyło tytuł Najlepszej Kampanii Społecznej 2013 roku w kategorii Kampanie lokalne. Kilka kolejnych zleceń dziewczyny zrealizowały za darmo. – W ich trakcie okazywało się, że zamiast dużych kampanii w mediach społecznościowych ludzie potrzebowali prostszych rzeczy – spotkania z mieszkańcami, umówienia rozmowy z burmistrzem czy dyrektorem ośrodka kultury. Nauczyłyśmy się też, że nie warto operować pojęciami rodem z encyklopedii PR-u. W kontakcie z klientami mówimy prostym językiem, a działania organizujemy na miarę ich wyobrażeń i możliwości – opowiadają dziewczyny. I dodają, że ich praca polega też na szukaniu i podkreślaniu atutów małych firm, bo ich właściciele często mają problem z oceną własnych możliwości.

LokaLOVE to nie tylko praca – to też pomysł na życie, mówią dziewczyny. Nie żałują tego, że stałe zatrudnienie zostawiły na rzecz start-upu. Nawet jeśli ten szybki awans na „właściciela firmy” wymaga od nich czasem przejścia przez wszystkie szczeble kariery wstecz – i nie lada cierpliwości.

Karolina Przewrocka

Autor: Stacja Muranów

Warszawski Muranów to unikat w skali światowej. Jedyne w świecie osiedle mieszkaniowe zlokalizowane świadomie na gruzach dawnego getta. Architektoniczna utopia, krakowska Nowa Huta i berlińska Karl-Marx-Allee w jednym. Miejsce nieoczywiste, wielowymiarowe, wciąż szukające swojej tożsamości. Chcąc zrozumieć Warszawę, miasto niełatwe, pokaleczone, „poskładane w Photoshopie“- jak napisał Grzegorz Piątek – też nie da się zrobić tego bez Muranowa. Z jego perspektywy rozglądamy się dookoła. Poszukujemy na mapie Europy miejsc zawieszonych między „wczoraj“ a „dzisiaj“, takich jak Muranów. Dzielnic i miast. Zastanawiamy się, co „wczoraj“ oznacza dla nas, współczesnych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Mimo wszystko niech ta „Lokallove” tak jak dobro u Szymborskiej bedzie troche sprytne, zeby moglo posplacac rachunki i cos odlozyc.
    Udowodnijcie cynikowi, ze nie jest to utopia. Trzymam kciuki za was.

css.php